WINA ORGANICZNE Z ABRUZJI
Stosunkowo niedawno pojawiły się na naszych półkach nowe propozycje. Pochodzą z dobrze znanej naszym klientom winnicy Feudo Antico z Abruzji w środkowych Włoszech. Prezentowaliśmy je w ramach akcji Wino na Koniec Tygodnia, a teraz czas, żeby podsumować nasze wrażenia z prób tych nowości. Oczywiście kluczową kwestią jest fakt, że nowe Pecorino IGP Terre di Chieti, Montepulciano d’Abruzzo DOP i Cerasuolo d’Abruzzo DOP to wina organiczne.
Co znaczy organiczne
Oznacza to ni mniej ni więcej tylko tyle, że owoce pochodzą z organicznych certyfikowanych upraw, to po pierwsze. Po drugie fermentacja przebiega spontanicznie na naturalnych drożdżach. Ponadto wina nie są filtrowane i zawierają minimalną ilość siarczynów.
Oczywiście te trzy propozycje to wina typowe dla regionu. Nie może być inaczej, ponieważ Pecorino i Montepulciano to dwie odmiany, które są tutejszą specjalnością i chlubą.
Białe
Pecorino to szczep lubiany przez naszych klientów i dobrze poznany w wersjach nieorganicznych z linii podstawowej, a także linii Tullum. Ten nowy nabytek oczywiście zachowuje swoje typowe cechy. Jest to wino subtelnie mineralne, owocowe, z delikatna ziołową nuta i odrobiną goryczki. To tak samo jak poprzednie wersje. Jakie są różnice? FA Pecorino jest lżejsze, bardziej chrupkie, odświeżające, ma bardzo jasną słomkową barwę. Tymczasem Organic Pecorino ma kolor ciemniejszy, żółtawy. W smaku sprawia wrażenie bardziej intensywnego. Jest mocniejszy, pełniejszy, bardziej skoncentrowany z delikatną migdałową nutą.
Czerwone
Montepulciano d’Abruzzo Organic DOP możemy także porównać z poprzednią, nieorganiczną wersją.
Oczywiście cechy podstawowe są takie same. Oba wina są owocowe, mają bardzo ciemny kolor, co charakterystyczne dla odmiany. Do tego dochodzą ciekawe nuty ciemnych owoców, jeżyn, jagód leśnych i malin. Ale tu też mamy różnice. FA Montepulciano jest bardziej aksamitne, chyba lepiej ułożone, leżakuje w dość długo ceramicznych kadziach, więc nie jest tak “owocowo rozbuchane”. Tymczasem organiczne Monte ma bardzo wyraźne owoce aż do likierowej wiśni, było starzone pół roku tylko w stalowych kadziach, ma więcej świeżości.
Różowe
Cerasuolo w wersji nieorganicznej nie mamy teraz, ale dobrze pamiętam, że pierwsza różnica między nim a nowym organicznym Cerasuolo to kolor. Cerasuolo – przypomnijmy – to wino specyficzne, bo powstaje z Montepulciano i jest winem ciemnoróżowym, czymś na kształt lekkiego czerwonego albo intensywnego rose. To nowe organiczne Cerasuolo jest superowocowe, bardzo rześkie, ale kolor ma po prostu różowy, ciemnołososiowy, świetlisty. Nie można go w żadnym jednak razie uznać za jasnoczerwone wino, typowe Cerasuolo. To klasyczne w kolorze i smaku rose. Truskawki, maliny, czereśnie, świeżość i bardzo, bardzo subtelna słodycz. bardzo delikatne taniny i odrobina migdałowej goryczki w końcówce. Do picia szklankami, ogromnie uniwersalne.
Najciekawszym doświadczeniem byłoby chyba próbowanie tych win parami – organiczne obok nieorganicznego. Porównanie wypada ostatecznie tak: wina z serii Feudo Antico (nieorg.) – to subtelność i niezachwiana równowaga, wina organiczne to eksplozja aromatów, owoców i smaku. Co kto woli oczywiście.
