Wino na tapecie: Picpoul de Pinet ‘Terre des Treize Vents’ 2014
Ciekawe pod każdym względem białe wino z południa Francji, o której tak mało piszemy, to nie lada gratka dla wszystkich, którzy szukają regionalnych specjalności z różnych regionów. Picpoul to odmiana autochtoniczna z Doliny Rodanu i Langwedocji, która nie zrobiła kariery na świecie i pozostała specjalnością południowej Francji. Stąd picpoul pochodzi, tu powstają z niego wina, a większość z nich jest tu także wypijana. Poza Francją winogrona te używane są w niedużej skali Katalonii. Picpoul to, poza wszystkim, jedna z najstarszych francuskich odmian (podobnie jak czerwone cinsault) od wieków uprawiana w okolicy Zalewu Thau.
Picpoul występuje w trzech odmianach: ciemnej (rouge), białej (blanc) i szarej – gris. Jak pinoty. Picpoul de Pinet to apelacja stworzona dla win z białej odmiany winogron picpoul wytwarzanych na południowy zachód od Montpellier w trójkącie między Agde, Pézenas i Sète. Na tym obszarze centralnie położona jest miejscowość, której apelacja zawdzięcza swą nazwę, czyli Pinet.
Z kolei w Pézenas znajduje się siedziba Domaine de Lauriers, skąd pochodzi wino, któremu się tym razem przyglądamy, czyli Picpoul de Pinet ‘Terre des Treize Vents’ 2014. Producent to firma rzemieślnicza (45 ha), co jest szczególnie cenne, jeśli wziąć pod uwagę, że wokół dominują spółdzielcy i potentaci robiący wino masowo.
Co wyróżnia wino z picpoul? Niezbyt wyrazista kwasowość, kolor jasny, wpadający w zieleń, aromat kwiatów głogu i akacji, mineralne nuty oraz niezwykła świeżość. Do tego świeża goryczka jak w białych grejpfrutach czy czasem w pomelo. Warto pić te wina jako dość młode, najdalej w ciągu dwóch lat od zbioru, chyba, że producent zaleci inaczej.
Taki jest właśnie nasz Picpoul z Krainy trzynastu wiatrów (Terre des treize Vents). Będzie dzięki temu świetnie pasował do bardzo wielu dań kuchni śródziemnomorskiej. Podobno ideałem są krokieciki z dorsza w towarzystwie picpoul. Jest to specjalność lokalnej kuchni, trudno więc dziwić się tak precyzyjnemu zaleceniu kulinarnemu producenta. Pamiętajmy, że wino, które “badamy” jest samo lokalną specjalnością. Tym chętniej je polecamy, ponieważ takie perły to najlepszy sposób, żeby naprawdę zachwycić się pełnym niespodzianek światem win.