Szukaj w sklepie
12 638 25 10

Winnica Kraków

Czy trzeba znać się na winie, żeby dobrze je wybrać?

Czy trzeba znać się na winie, żeby dobrze je wybrać

Nie trzeba znać się na winie, aby dobrze je wybrać, cieszyć się jego smakiem i bez kompleksów zamówić butelkę do kolacji. Wiedza o szczepach, regionach i sposobach produkcji może być pomocna, ale nie jest warunkiem wstępu do świata wina. Znacznie ważniejsze jest rozpoznanie własnych upodobań: czy wolimy wina lekkie, intensywne, wytrawne, łagodniejsze, białe, czerwone czy różowe.

Wyobraźmy sobie klasyczną sytuację. Przy stole ktoś nalewa wino, przez chwilę wpatruje się w kieliszek, obraca go z namysłem, wącha i pyta:

– Co czujesz?

A my czujemy głównie presję.

Może jeszcze lekkie zdenerwowanie, bo podobno powinniśmy właśnie odkryć w kieliszku czarną porzeczkę, skórę, cedr, mokry kamień, tytoń albo brzoskwinię zebraną o poranku na południowym zboczu. Tymczasem nasza najbardziej szczera odpowiedź brzmi:

– Wino. Czuję wino.

I naprawdę nie ma w tym nic złego.

Wino nie jest egzaminem

Wokół wina przez lata powstała cała kultura degustacji, opisywania aromatów i oceniania jakości. Jest ciekawa, rozbudowana i dla wielu osób staje się prawdziwą pasją. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy wiedza o winie zamiast pomagać, zaczyna onieśmielać.

Nie każdy musi znać nazwy wszystkich szczepów. Nie każdy powinien pamiętać, czym różni się apelacja od regionu, ani umieć wskazać na mapie każdą europejską dolinę winiarską. Nie trzeba także udawać, że wyczuwa się aromat, którego zwyczajnie się nie rozpoznaje.

Wino ma dawać przyjemność, a nie poczucie, że za chwilę ktoś poprosi nas o pokazanie świadectwa ukończenia kursu sommelierskiego.

„Smakuje mi” to pełnoprawna opinia o winie

Czasem najprostsza ocena jest jednocześnie najbardziej uczciwa. Wino może nam smakować albo nie. Możemy mieć ochotę nalać sobie kolejny kieliszek lub uznać, że następnym razem wybierzemy coś innego.

Oczywiście z czasem warto spróbować określić, dlaczego dane wino nam odpowiada. Nie po to, aby używać fachowych określeń, lecz aby łatwiej znaleźć kolejną udaną butelkę.

Możemy zauważyć na przykład, że lubimy wina:

  • lekkie i świeże zamiast ciężkich i intensywnych,
  • wytrawne albo z delikatnie wyczuwalną słodyczą,
  • owocowe zamiast mocno beczkowych,
  • łagodne, bez wyraźnej cierpkości,
  • aromatyczne i łatwe do picia bez jedzenia.

To już jest wiedza o winie. Co więcej, to wiedza szczególnie użyteczna, ponieważ dotyczy dokładnie naszego gustu.

Czy trzeba rozpoznawać aromaty w winie?

Nie. Aromaty wymieniane w opisach wina nie są składnikami dodanymi do butelki ani zestawem odpowiedzi, które każdy degustujący powinien obowiązkowo odnaleźć.

Są przede wszystkim skojarzeniami. Jedna osoba może poczuć wiśnię, druga dojrzałą śliwkę, a trzecia po prostu intensywny, owocowy zapach. Każda z tych odpowiedzi może być prawdziwa.

Nasza pamięć zapachowa rozwija się przez całe życie. Osoba, która często próbuje różnych win, z czasem łatwiej nazywa pojawiające się skojarzenia. Nie oznacza to jednak, że początkujący odbiorca „pije źle” albo czegoś nie rozumie.

Można też po prostu powiedzieć:

– To wino pachnie świeżo.
– Jest bardzo owocowe.
– Wydaje mi się lekkie.
– Ma dla mnie zbyt intensywny smak.

To wystarczy, aby stopniowo poznawać własne preferencje.

Czy droższe wino musi smakować bardziej?

Cena wina może wynikać z wielu elementów: miejsca pochodzenia, kosztów uprawy, sposobu produkcji, długości dojrzewania, renomy producenta czy ograniczonej liczby butelek. Nie oznacza jednak, że droższe wino automatycznie okaże się przyjemniejsze dla każdej osoby.

Możemy doceniać jakość i kunszt danego wina, a jednocześnie bardziej lubić prostszą, świeższą i łatwiejszą w odbiorze butelkę. Gust nie jest rankingiem obiektywnych osiągnięć.

Wino, które komuś wydaje się złożone i fascynujące, dla innej osoby może być zbyt ciężkie, cierpkie albo wymagające. I odwrotnie: lekkie, owocowe wino, które nie zdobywa najwyższych not krytyków, może idealnie pasować do letniego wieczoru, spotkania z przyjaciółmi albo zwykłej kolacji.

Jak wybierać wino, kiedy niewiele o nim wiemy?

Zamiast próbować zapamiętać dziesiątki nazw, warto odpowiedzieć sobie na kilka prostych pytań:

  1. Czy chcę wino białe, czerwone czy różowe?
  2. Czy wolę wino wytrawne, czy łagodniejsze i lekko słodkawe?
  3. Czy szukam wina lekkiego, czy bardziej intensywnego?
  4. Czy będę pić je samo, czy podawać do konkretnego dania?
  5. Jakie wino smakowało mi wcześniej?

Nawet odpowiedź na dwa z tych pytań znacznie ułatwia wybór. Zamiast mówić: „Nie znam się na winie”, można powiedzieć:

– Szukam lekkiego, białego wina, niezbyt kwaśnego, które można wypić bez jedzenia.

Albo:

– Potrzebuję czerwonego, wytrawnego wina, ale raczej łagodnego i owocowego.

Taka informacja jest często znacznie bardziej przydatna niż znajomość fachowych terminów.

Pięć win dla osób, które chcą po prostu wybrać coś dla siebie

Poniższe zestawienie nie jest testem wiedzy ani rankingiem „najlepszych” win. Pokazuje natomiast różne style, od których można rozpocząć poznawanie własnego gustu.

Acker Martinushof Silvaner 1L

Dla kogo? Dla osób szukających białego, świeżego i łagodnego wina z delikatnie wyczuwalną słodyczą.

To półwytrawny niemiecki Silvaner o owocowym charakterze, w którym można odnaleźć skojarzenia z cytrusami, jabłkami, gruszkami i brzoskwiniami. Dobrze sprawdza się jako wino podawane samodzielnie, szczególnie wtedy, gdy zależy nam na lekkim i orzeźwiającym stylu.

Zobacz wino w sklepie →

Akostné Frankovka modrá

Dla kogo? Dla osób, które chciałyby spróbować czerwonego wina wytrawnego, ale obawiają się bardzo ciężkich i cierpkich smaków.

Frankovka modrá ze Słowacji ma lekki, owocowy charakter. W jej aromacie pojawiają się skojarzenia z czarną porzeczką, truskawkami i owocami leśnymi. Wino jest łagodnie wytrawne i uniwersalne przy stole.

Zobacz wino w sklepie →

Auramadre Pinot Grigio Terre Siciliane IGT

Dla kogo? Dla miłośników klasycznych, wytrawnych białych win o świeżym i uniwersalnym charakterze.

Sycylijskie Pinot Grigio jest owocowe, zrównoważone i łatwe do połączenia z różnymi potrawami. Można podać je między innymi do ryb, makaronów, delikatnych mięs, sushi oraz serów.

Zobacz wino w sklepie →

Budureasca Premium Fetească Neagră

Dla kogo? Dla osób gotowych na bardziej intensywne czerwone wino i ciekawych odmian charakterystycznych dla Europy Środkowo-Wschodniej.

Fetească Neagră to ważna rumuńska odmiana, dająca wina o ciemnoowocowym, głębszym charakterze. To propozycja dla tych, którzy po lżejszych czerwonych winach chcą spróbować czegoś bardziej zdecydowanego.

Zobacz wino w sklepie →

Geierslay Rotling Rosé Feinherb

Dla kogo? Dla osób lubiących lekkie, aromatyczne wina różowe z delikatną słodyczą.

To półwytrawne wino z Doliny Mozeli, powstałe z odmian Dornfelder i Müller-Thurgau. Ma owocowy profil kojarzący się z truskawkami, wiśniami, czereśniami i jeżynami. Można podawać je solo albo do lekkich sałatek.

Zobacz wino w sklepie →

Jak naprawdę nauczyć się wybierać wino?

Najlepszym sposobem nie jest wkuwanie nazw regionów, lecz spokojne próbowanie różnych stylów. Warto zapisywać sobie nazwy win, które nam smakowały, albo robić zdjęcia etykiet. Po pewnym czasie zaczniemy zauważać powtarzające się cechy.

Może się okazać, że najczęściej wybieramy białe wina półwytrawne. Albo że lubimy czerwone wina, pod warunkiem że są owocowe i niezbyt ciężkie. Być może odkryjemy, że różowe wino nie jest wyłącznie sezonowym napojem na lato, a niektóre szczepy, których nazw nie potrafimy jeszcze poprawnie wymówić, wyjątkowo dobrze trafiają w nasz gust.

Właśnie tak zdobywa się najbardziej praktyczną wiedzę o winie: nie przez udawanie eksperta, lecz przez uważność na własne odczucia.

Nie znam się na winie – co powiedzieć sprzedawcy?

Najlepiej powiedzieć prawdę i dodać kilka informacji o swoich oczekiwaniach. Dobry opis może brzmieć następująco:

– Nie znam się na szczepach, ale lubię lekkie, białe wina, raczej półwytrawne niż bardzo kwaśne.

Albo:

– Szukam czerwonego wina do kolacji. Nie chciałabym, żeby było bardzo ciężkie ani mocno cierpkie.

To żadna kompromitacja. Przeciwnie: dzięki takiej informacji znacznie łatwiej zaproponować wino dopasowane do konkretnej osoby.

Najważniejsza zasada? Wino ma smakować Tobie

Można interesować się winem przez wiele lat i nadal odkrywać nowe regiony, odmiany oraz style. Można również nie pamiętać nazw szczepów, wybierać butelkę na podstawie rekomendacji i czerpać z niej dokładnie tyle samo przyjemności.

Wiedza pomaga świadomiej wybierać, ale nie daje nikomu wyłącznego prawa do cieszenia się winem.

Dlatego następnym razem, gdy ktoś zapyta, co czujemy w kieliszku, nie musimy gorączkowo szukać czarnej porzeczki, mokrego kamienia ani dymu z cygara.

Możemy spokojnie odpowiedzieć:

– Smakuje mi. I to jest najważniejsze.

FAQ – czy trzeba znać się na winie?

Czy trzeba znać szczepy winorośli, żeby wybrać dobre wino?

Nie. Na początku wystarczy wiedzieć, czy wolimy wina białe, czerwone lub różowe, wytrawne czy łagodniejsze oraz lekkie czy bardziej intensywne. Znajomość szczepów może z czasem ułatwić zakupy, ale nie jest konieczna.

Czy określenie „smakuje mi” wystarczy do oceny wina?

Tak. Smak jest subiektywny, a osobista przyjemność pozostaje jednym z najważniejszych kryteriów wyboru. Z czasem można próbować dokładniej określić, które cechy wina nam odpowiadają.

Czy droższe wino zawsze jest lepsze?

Droższe wino może być bardziej złożone, pochodzić z prestiżowego regionu albo powstawać w kosztowniejszym procesie. Nie musi jednak bardziej smakować konkretnej osobie. Cena i indywidualna przyjemność z picia nie zawsze idą w parze.

Czy wypada przyznać, że nie czujemy aromatów opisanych na etykiecie?

Oczywiście. Aromaty w winie są skojarzeniami i poszczególne osoby mogą odbierać je inaczej. Nie ma obowiązku odnalezienia wszystkich nut wymienionych przez producenta lub degustatora.

Jak zacząć poznawać wino bez specjalistycznego kursu?

Warto próbować różnych stylów, zapisywać nazwy udanych butelek i zwracać uwagę na podstawowe cechy: kolor, poziom wytrawności, lekkość, intensywność oraz owocowy lub bardziej beczkowy charakter.