Szukaj w sklepie
12 638 25 10

Winnica Kraków

Wino na tapecie: słodkie czerwone wzmacniane

Na naszym stole stanęły w poprzedni weekend dwa wina słodkie wzmacniane z dwóch bardzo różnych lokacji: sycylijskie wino likierowe SANTA MESSA LIQUOROSO ROSSO oraz armeńskie MARAN SPECIAL AVAGINI ROUGE. Jednak nie bez powodu zestawiliśmy je razem, oba są czerwone, oba wzmacniane, oba przypominają porto z jednej strony i vin doux naturel z drugiej.

Wino MARAN SPECIAL Avagini rouge pochodzi z południowej części Armenii z regionu Vajoc Dzor i powstało w winiarni Maran. To armeńska gwiazda wśród lokalnych producentów. To niezwykłe wino powstało metodą przerwanej fermentacji przez dodanie destylatem winnego, który pochodzi z tego samego szczepu, co samo wino. Istotne jest, że destylat starzony był w dębowych beczkach przez 7 lat.

Jak informuje etykieta cukier resztkowy wynosi 110g/l, czyli jest naprawdę słodko. Na szczęście nie tylko. Obok owocowych nut konfitur z owoców leśnych, wiśni i jeżyn, pojawiają się nuty czekolady, kawy, dymu i tytoniu. A do tego trochę nut orzechowych i marcepanowych. Po prostu pycha. Warto schłodzić, podać do ciasta czekoladowego (a jakby tak tort Sachera…) i klękajcie narody.

SANTA MESSA Liquoroso rosso to słodkie wino likierowe z oferty Cantine Lombardo z Sycylii. Powstało metodą przerywanej fermentacji, jak większość win wzmacnianych. Nas ujęło przede wszystkim relacja jakość-cena. To w końcu kluczowe dla klientów. Lombardo szczyci się zresztą tym, że w założeniu firmy leży produkcja win wzmacnianych, głównie marsali, które mogą być w dobrej cenie. Oba wina Santa Messa posiadają certyfikat kurii biskupiej i mogą być używane do celebracji mszy. Ale w gruncie rzeczy najważniejsza jest jakość: wino ma piękny kolor, owocowy rubin łączy się z ceglastym połyskiem. Wino ma sporo świeżych owocowych nut w aromacie i smaku, ale po chwili wyłaniają się nuty orzechów, tytoniu, wędzonki, mleka i czekolady. To dużo, o wiele więcej niż spodziewamy się po winie w takiej cenie. Owszem, brak mu może takiej długości i krzepkości, jaką ma Maran z Armenii, ale musimy wziąć poprawkę, że Santa messa kosztuje połowę mniej. Nie można zamknąć na to oczu.

Tym samym mamy przed sobą dwa słodkie czerwone wina wzmacniane z dwóch różnych zakątków świata. Możemy teraz dokonać wyboru, które bardziej nam odpowiada. Może po prostu Santa Messa jest winem na co dzień, a Maran Special to wino, jak sama nazwa wskazuje, na specjalną okazję. I tym sposobem – zgoda przy stole.